![]() |
| źródło: https://i.wpimg.pl/648x0/i.abczdrowie.pl.sds.o2.pl/gallery/2014/09/05/depresja-jednobiegunowa_a042.jpg |
1. Rodzina
Tu wszystko się zaczyna. To podstawowa komórka społeczna. To w niej zaczynamy poznawać siebie, odkrywać swoje predyspozycje i doznajemy pierwszej krytyki. Krytyka to tutaj słowo klucz. Od dziecka jesteśmy atakowani przez swoich najbliższych. Często robią to nieświadomie. Jak Ty wyglądasz? W co się ubrałeś? Jedz mniej słodyczy, bo jesteś już gruby! A z niej to jakaś anorektyczka, jakie ma chude nogi.Zapewne dziecko nie zwróciłoby uwagi na swoje nogi czy piegi. Nawet nie wie, że nogi nie są takie jak powinny być, a piegi są passe. Jednak dorośli nie omieszkają im o tym powiedzieć. Wysyłają młodemu człowiekowi komunikat: jesteś nie taki jak powinieneś być.
Ile negatywnej energii w tych wypowiedziach. Niby niewinne słowa, ale jak potrafią zranić. Jeżeli taki młody człowiek w nie uwierzy to może nabawić się kompleksów. Nie powinniśmy kierować takich uwag do naszych bliskich,bo istnieje ryzyko, że zaczną myśleć, że wszyscy zwracają uwagę tylko na ich mankamenty, a w ogólnie nie dostrzegają pozytywnych aspektów.
2. Media
No jak popatrzymy na kolorowe okładki to można się nabawić kompleksów. Jakie tam są piękne kobiety, jacy idealni mężczyźni. Tylko się zachwycić. Tylko się zachwycić. Tylko się zachwycić.. I tyle. Nie powinniśmy robić nic więcej. Nie powinniśmy się porównywać do tych obrazkowych pań i panów. Po pierwsze oni zarabiają ciałem, a po drugie mają photoshopa (taki program do obróbki zdjęć ;)) Nie będziemy tacy jak oni. Oni wykonują swój zawód. My mamy inne zajęcia. W większości harmonogramów pracy nie ma obowiązkowej siłowi i diety. Oczywiści powinniśmy dbać o siebie, ale nie powinniśmy popadać w kompleksy.3. Otoczenie
Ludzie, z którymi przychodzi nam współpracować, żyć, obcować na co dzień bywają bardzo różni. Niestety w większości mają oni kompleksy. Wiem jak było u mnie. Moja mama ma kompleks, że kiedyś było jej trochę więcej. W związku z tym jak przybędzie mi kilogram od razu mówi: ale masz boczki, trochę Ci się przytyło. Nie robi tego złośliwie, ale to ona ma ten kompleks nie ja. Mnie nie przeszkadza, że mam ten kilogram więcej, zwłaszcza, że jestem szczupła. Ja akceptuję siebie. Lubię to jak wyglądam i jakoś udało mi się nie popaść w kompleksy, chociaż było trudno. Moja siostra zawsze mi powtarzała, ale masz płaski tyłek poćwicz, ale jesteś złośliwa. Próbowała wpędzić mnie w kompleksy, bo sama je ma. To nie ja jestem złośliwa tylko ona, to nie ja mam płaski tyłek, ale ona ma (a właściwie miała, bo ćwiczy i teraz ma super pupę).Kompleksy to informacja wysyłana przez otoczenie, negatywna i często nieprawdziwa. Nie możemy przyjmować tych wszystkich informacji za fakty. Dla nas to powinno być sygnał, że coś nie w porządku z tym kto to mówi. ;) Oczywiście w rodzinie powinniśmy zwracać sobie uwagę i być ze sobą szczerzy. Tylko musimy to robić z szacunkiem, delikatnie i na osobności.
Życzę wszystkim, żeby zapomnieli, że mają jakieś defekty, albo pamiętali o tym, że każdy je ma!






