środa, 25 maja 2016

Dzień matki, czyli kilka słów o tym, kiedy stajemy się matką

źródło: http://www.deon.pl/gfx/deon/pl/defaultaktualnosci/43/199/1/718365993.jpg

Zbliża się bardzo ważne święto DZIEŃ MATKI. Niezwykłe święto życia. Rzadko spotykam się z taki podejściem, a szczerze mówiąc w ogóle. Smuci mnie to trochę, bo dla mnie jest to celebracja wspaniałego cudu narodzin. Dlaczego?

Zastanówmy się nad tym, kiedy stajemy się matką. Odpowiedź jest banalna: w momencie narodzin naszego pierworodnego dziecka. (Trochę upraszczam, bo nie uwzględniam kobiet, które straciły ciąże, być może one też już czuły się matkami - nie wiem).
Wychodząc od narodzin, zaczęłam się zastanawiać nad rolami, w które wchodzimy krzycząc na porodówce: włóżcie mnie z powrotem, tu jest za zimno, za jasno i już czuję, że będzie ciężko. Na pewno pierwszą jest rola córki/syna, do tego ewentualnie siostry/brata, a dalej wnuczki, kobiety, siostrzenicy, kuzynki. Mnóstwo ról, które dostajemy na wstępie. Jednak zauważcie, że żadna z nich nie jest tak doceniana, opisywana i celebrowana jak rola matki, której w tym pierwszym, nadanym nam katalogu nie ma. Skąd w naszej kulturze wzięła się taka świętość matki i dlaczego tak często pomijamy ojca, a także sprawcę całego zdarzenia - dziecko. Przecież bez niego nie byłoby ani ojca, ani matki. Dlaczego nie uczy się nas, że powinniśmy być dobrym dzieckiem, sprawiać radość rodzicom i wpierać ich, chociażby uśmiechem. Dlaczego nie powiemy rola syna/córki jest bardzo ważna! Każemy kobietom strać się być wzorowymi matkami, ale nie każemy córkom i synom być wzorowymi dziećmi.

Weźmy do ręki chrześcijański dekalog znajdziemy tam czwarte przykazanie: czcij ojca swego i matkę swoja. Nie ma tam ani słowa bądź najlepszą matka, ojcem na świecie. Jest jedynie obowiązek szacunku dla rodziców, obojga rodziców. Co więcej ten obowiązek nie jest jakkolwiek warunkowany. Masz czcić matkę i ojca bez względu na okoliczności. Masz okazać im szacunek co do zasady, a nie w określonych okolicznościach. Masz obowiązek być wzorowym dzieckiem, a przynajmniej się starać.

Dzisiaj świat robi zupełnie na odwrót. Dzieci mogą być różne. Co więcej nawet nikt nie pomyśli, żeby kazać im się starać. Ale matka uuu ta to musi być perfekcyjną panią domu, komikiem, super kucharką, pielęgniarką i darmową taksówką na zawołanie swojego dziecka. No bo przecież to dziecko na świat się nie pchało, sama chciała, jak myślała macicą to niech teraz zakasa rękawy i bierze się do roboty.

Chyba coś się w tym świecie poprzestawiało i zmierza w dziwnym kierunku. Oczywiście, jeżeli ktoś decyduje się na dziecko (albo życie decyduje za niego), musi być odpowiedzialny za nowe życie. Jednak to wcale nie oznacza, że to nowe życie nie ma żadnych obowiązków wobec swoich rodziców. Ma jeden podstawowy: okazywać szacunek bez względu na okoliczności. Tego właśnie powinien uczyć współczesny świat. Rola dziecka powinna być podkreślana i powinno się mówić na czym ona polega i jak bardzo jest ważna. Wtedy każdy młody człowiek czułby się bardziej wartościowy i odpowiedzialny, no bo przecież taka rola przypadła mu w udziale.

Życzę wszystkim mamom wytrwałości, uśmiechu i szacunku, a wszystkim dzieciom, by nie zapomniały, że bez nich mama nie byłaby mamą, a tata tatą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz